Kontakt
+48 883 766 053
kontakt.cbd4you@gmail.com
CBD i kawa? Działa – ale tylko, jeśli zrozumiesz, jak je połączyć. Sprawdź moje doświadczenie i poznaj sposób na poranny balans.

Nigdy nie sądziłem, że kawa może być problemem. Do pewnego momentu była moim codziennym startem – rytuałem, który zaczynał dzień. Pierwszy łyk o 7 rano, potem może druga o 10:30, czasem trzecia gdzieś w okolicach 14. I wszystko byłoby okej, gdyby nie to, że coraz częściej czułem po niej nie tylko pobudzenie, ale też nieprzyjemne napięcie. Szybsze bicie serca, gonitwa myśli, a wieczorem – problemy z zaśnięciem.
Z drugiej strony CBD już od dawna było częścią mojego stylu życia. Pomagało mi się wyciszyć, regenerować, lepiej spać. No i przyszło mi do głowy pytanie, które pewnie zadaje sobie coraz więcej osób: czy można połączyć CBD z kawą? Czy to się w ogóle nie wyklucza?
Nie znalazłem konkretnej odpowiedzi – więc postanowiłem przetestować to sam. Dzisiaj podzielę się z Tobą moim doświadczeniem. Bez teorii, bez bajek. Tylko to, co sprawdziłem na sobie.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że kawa i CBD to dwa przeciwieństwa. Jedno pobudza, drugie uspokaja. Kofeina sprawia, że wstajesz z kanapy i zaczynasz działać, a CBD potrafi z tego samego stanu zrobić przyjemną pauzę. Ale właśnie w tym kontraście kryje się potencjał.
CBD nie ogłupia – to nie jest środek nasenny. U mnie działa jak regulator: kiedy jestem przebodźcowany – wycisza. Kiedy mam problem ze skupieniem – pomaga się ogarnąć. I nagle okazało się, że to, co kiedyś było tylko kawą na szybkie „rozkręcenie się”, może być czymś znacznie lepszym.
Postanowiłem przez tydzień testować połączenie kawy i CBD w różnych wariantach. Nie chodziło o wielkie zmiany, tylko o drobne korekty codziennego rytuału. Oto jak to wyglądało:
Normalnie łapałbym się za drugą filiżankę. Ale z CBD rano… nie czułem potrzeby. Naprawdę. Miałem energię, ale nie tą rozedrganą. Tylko stabilną, spokojną. Działałem konkretnie, nie skakałem z zadania na zadanie.
Raz spróbowałem klasycznej kawy bez CBD po południu. Efekt? Powrót napięcia. Nerwowość. Cięższy wieczór. To był dla mnie sygnał – CBD faktycznie coś robi.
Nie wiem. I nie będę Ci ściemniał, że to cudowny zestaw dla wszystkich. Ale jeśli masz podobnie jak ja – kochasz kawę, ale nie lubisz jej ubocznych skutków – to warto spróbować.
Nie musisz od razu kupować gotowej kawy z CBD za 80 zł. Wystarczy Twój ulubiony olejek i kawa, którą już znasz. Zrób swoją mieszankę, sprawdź, jak się czujesz. Tylko jedno – nie lej CBD do wrzątku. Poczekaj chwilę, aż kawa lekko ostygnie. Inaczej CBD może stracić część właściwości.
Zebrałem to dla Ciebie w prostą listę – tak na chłopski rozum:
✅ brak trzęsących się rąk
✅ większe skupienie (bez rozkojarzenia)
✅ mniej nerwowości
✅ brak zjazdu energetycznego po godzinie
✅ mniej potrzeby sięgania po kolejną filiżankę
✅ zero problemów ze snem, mimo że piłem rano kawę
Brzmi dobrze? No to teraz najważniejsze pytanie…
Tak – jeśli:
Nie – jeśli:
Kiedyś kawa była dla mnie sposobem na rozruch. Teraz jest czymś więcej. Z CBD to moment ciszy, skupienia, naturalnego wejścia w dzień. Bez pośpiechu, bez napięcia, bez rozedrgania.
Nie sprzedaję Ci tutaj rewolucji. Sprzedaję Ci coś, co działa – na mnie. I może zadziała też u Ciebie.
Zamiast kolejnej kawy z automatu – spróbuj świadomego rytuału z dodatkiem CBD.
Może się okazać, że właśnie tego Ci brakowało.
Treści zawarte w tym artykule mają charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępują porady lekarskiej. W przypadku jakichkolwiek dolegliwości zdrowotnych należy skonsultować się ze swoim lekarzem lub odpowiednim specjalistą. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za skutki wynikające z samodzielnego stosowania informacji zawartych na stronie.